Dlaczego antyoksydanty są tak ważne w pielęgnacji? Z bardzo prostego powodu: to jeden z najlepiej udokumentowanych mechanizmów ochrony skóry. Sprawdź, dlaczego warto wprowadzić je do pielęgnacji, zanim sięgniesz po kolejne serum z witaminą C.
Spis treści
ToggleCzym są wolne rodniki i dlaczego nasza skóra ich nie lubi?
Zanim jednak dowiesz się, dlaczego warto korzystać z dobrodziejstw antyoksydantów, to dobrze jest zrozumieć, jaki problem w ogóle rozwiązują. Wolne rodniki to niestabilne cząsteczki. Powstają w wyniku normalnych procesów metabolicznych, ale ich produkcja gwałtownie rośnie pod wpływem czynników zewnętrznych, jak smogu, dymu papierosowego, stresu czy promieniowania UV.
Wolny rodnik to cząsteczka niesparowana z elektronem. Upraszczając nieco temat, jest głodna, przez co częstuje się elektronami od sąsiadujących cząsteczek, niestety tym samym je uszkadzając. Te z kolei same stają się rodnikami i atakują kolejne, przez co wszystko staje się reakcją łańcuchową, którą w biologii nazywa się stresem oksydacyjnym.
Dla skóry ma to konkretne konsekwencje: degradację kolagenu i elastyny, uszkodzenia DNA komórek skóry, osłabienie bariery hydrolipidowej i przyspieszenie procesów starzenia. Badania wskazują też na związek między przewlekłym stresem oksydacyjnym a nasileniem trądziku i stanów zapalnych. Dlatego cerze potrzebne są antyoksydanty, bo przerywają ten proces. Pamiętaj, że wszelkie wątpliwości lepiej skonsultować ze specjalistą, który pomoże znaleźć na to rozwiązanie: https://sensummare.pl/pl/about/konsultacje-kosmetologiczne-46.html.
Witamina C
Kwas L-askorbinowy to najlepiej przebadana forma witaminy C w kosmetologii. Neutralizuje wolne rodniki, hamuje produkcję melaniny (stąd pojawia się efekt rozjaśniający przebarwienia), wspiera syntezę kolagenu i regeneruje witaminę E po jej utlenieniu. To ostatnie jest ważne, ponieważ witaminy E i C działają sobie synergicznie i wzajemnie się odnawiają.
Warto jednak tu podkreślić, że kwas L-askorbinowy jest niestabilny. OZnacza to, że utlenia się w kontakcie z powietrzem i światłem, a po utlenieniu nie tylko traci swoje właściwości, ale też może działać na szkodę, czyli prooksydacyjnie. Jeśli zauważysz, że Twoje serum z witaminą C wyraźnie żółknie, to lepiej je wyrzucić.
Są natomiast stabilniejsze alternatywy, jak glukozyd askorbylu, 3-O-etyl askorbinian czy witamina C w formie liposomowej. Działają łagodniej, ale dłużej zachowują aktywność. Świetnie sprawdzają się jako krem antyoksydacyjny.
Witamina E
Tokoferol rzadko ma szansę stać się gwiazdą składów, ale bez niego naprawdę trudno mówić o kompletnej ochronie antyoksydacyjnej. Witamina E jest rozpuszczalna w tłuszczach, co oznacza, że doskonale chroni lipidy błon komórkowych i barierę hydrolipidową skóry, czyli tam, gdzie witamina C nie może już sięgnąć, bo rozpuszcza się w wodzie.
Działa też jako składnik wzmacniający skórę, a w połączeniu z witaminą C i filtrem SPF tworzy jeden z lepiej udokumentowanych zestawów ochrony fotoprojekcyjnej.
Resweratrol
Pozyskuje się go głównie ze skórek winogron i japońskiego rdestowca. W ostatnim czasie zyskuje coraz więcej uwagi wśród osób interesujących się skin carem, bo wykazuje silne działanie antyoksydacyjne, działa przeciwzapalnie i, co ciekawe, aktywuje sirtuiny, czyli białka zaangażowane w naprawę DNA i regulację procesów starzenia komórkowego.
Kiedy stosować antyoksydanty?
Rano, co jest podstawą. Antyoksydanty chronią skórę przed stresem antyoksydacyjnym, z którym ta mierzy się w ciągu dnia, czyli słońcem, smogiem i ekranami. Wieczorem Twoja cera skupia się na regeneracji, więc rola antyoksydantów jest wtedy mniejsza, ale też niezerowa.
Żeby takie serum lub krem miało szansę zadziałać jak najlepiej, to cera musi być solidnie oczyszczona. Pozostałości sebum i zanieczyszczeń ograniczają wchłanianie składników aktywnych. Oczyść twarz, a następnie wykorzystaj ręcznik muślinowy, żeby ją delikatnie osuszyć. Ten, w przeciwieństwie do klasycznego frotte, nie podrażnia mechanicznie skóry. Na koniec obowiązkowo nałóż krem z SPF-em, bo to wzmocni działanie antyoksydantów i odwrotnie.
Artykuł sponsorowany






